Aktualności

Gość z Chicago – tydzień w Łodzi i okolicach

Gdy 22 marca 2025 roku emerytowana policjantka z USA wylądowała w Polsce, czekał na nią tydzień pełen wrażeń. Przyleciała jako przedstawicielka IPA Chicago, gotowa na spotkanie z łódzkimi funkcjonariuszami, poznanie miasta i odkrycie jego okolic. Chłodne, wiosenne powietrze i pierwsze promienie słońca zwiastowały dobry początek wizyty.


Jednym z pierwszych punktów programu była wizyta w Komendzie Miejskiej Policji w Łodzi. W budynku panowała atmosfera codziennej służby – funkcjonariusze mijali się w korytarzach, niektórzy spieszyli do radiowozów, inni pochylali się nad raportami. W sali konferencyjnej czekał na nią komendant miejski, który powitał ją serdecznie i zaprosił do rozmowy. Wymiana doświadczeń przebiegła w przyjaznej atmosferze. Pytania o organizację służby, nowoczesne technologie i codzienne wyzwania pojawiały się naturalnie, a każda odpowiedź prowadziła do kolejnej refleksji.

Łódź przywitała ją industrialnym klimatem i kontrastami – zabytkowe kamienice przeplatały się z nowoczesnymi budynkami, a wśród nich wciąż można było dostrzec ślady dawnej fabrycznej świetności miasta. Spacer Piotrkowską pozwolił jej zobaczyć charakterystyczne dla Łodzi murale, a Pasaż Róży zachwycił delikatną grą światła odbijającego się w lustrzanej mozaice. W jednej z tradycyjnych piekarni czekała na nią wyjątkowa niespodzianka. Przyjął ją sam właściciel, przemiły Józef Kuczka, który z dumą oprowadził ją po swoim miejscu pracy. Półki uginały się pod ciężarem chrupiących bochenków i słodkich wypieków, a w powietrzu unosił się zapach świeżego chleba. Gospodarz zaprosił ją do spróbowania łódzkiego żulika – lekko słodkiego, miękkiego w środku i chrupiącego na zewnątrz. Smakował wyjątkowo, a jego prostota kryła w sobie coś autentycznego, coś, co przypominało o lokalnych tradycjach.

Kolejne dni przyniosły podróż w czasie. W Nieborowie stanęła przed monumentalnym pałacem, którego barokowa fasada robiła wrażenie nawet z daleka. W środku czekały na nią eleganckie wnętrza, bogato zdobione ściany i obrazy, które zdawały się opowiadać historie dawnych mieszkańców. Przewodnik snuł opowieści o arystokratach, książkach i sekretach ukrytych w murach pałacu. Po intensywnym zwiedzaniu Nieborowa przyszedł czas na Arkadię – miejsce o zupełnie innym charakterze. Ogród romantyczny, pełen zacisznych ścieżek i tajemniczych ruin, sprawiał wrażenie, jakby przeniósł się tu prosto z epoki romantyzmu. Przechadzając się między kolumnami i kamiennymi mostkami, można było odnieść wrażenie, że czas zwolnił.


Podróż objęła także Uniejów, gdzie zwiedziła zamek i odpoczęła w termach. Gorące źródła pozwoliły na chwilę relaksu po intensywnych dniach pełnych zwiedzania i nowych doświadczeń.


Ostatniego dnia podróży udała się do Bełchatowa. Wizyta w lokalnym muzeum pozwoliła jej poznać historię i kulturę tego regionu. Interaktywne ekspozycje opowiadały zarówno o przemysłowym dziedzictwie Bełchatowa, jak i o ludziach, którzy przez dekady kształtowali to miasto. Wieczorem, na zaproszenie Komendanta Powiatowego Policji w Bełchatowie, uczestniczyła w wyjątkowym wydarzeniu – koncercie zorganizowanym z okazji 100. rocznicy kobiet w polskiej policji. Sala wypełniła się zaproszonymi gośćmi, funkcjonariuszami i przedstawicielami różnych instytucji. Muzyka przeplatała się z historiami o pierwszych kobietach, które wstąpiły w szeregi polskiej policji, ich determinacji i wkładzie w rozwój służby. Był to moment pełen wzruszeń i dumy, który stanowił doskonałe zwieńczenie całego pobytu.


Tydzień minął szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał. 28 marca nadszedł czas na pożegnania. Wspomnienia spotkań, rozmów i odwiedzonych miejsc zostawiły trwały ślad. Polska okazała się krajem pełnym kontrastów, historii i życzliwych ludzi, a Łódź i jej okolice miały w sobie coś, co sprawiało, że chciało się tu wrócić.

Powrót na górę strony